KUPU KUPU fundation

Screen shot 2014-01-23 at 15.54.31

http://www.kupukupufoundation.org/

Wyspa Seraya Kecil – Begonia, jej córka Nilu i mąż Balijczyk spędzają wakacje daleko od Bali.

Tam się poznaliśmy… Ona Hiszpanka od 13 lat mieszkająca na Bali… Do Indoenzji zaczęła przyjeżdżać 20 lat temu… zakochała się i potem szukała sposobu, żeby przenieść się tam na stałe. Pracowała wolontaryjnie w różnych placowkach, a potem szukała fundacji hiszpańskiej, która mogłaby wysłać ją tam po raz kolejny… Fundacji takiej nie było w całej Hiszpani, więc Begonia założyła ją sama – Kupu Kupu – po Indonezyjsku ozanacza „motylek”.

Kupu – Kupu Fundation zajmuje się dziećmi i ludźmi niepełnosprawnymi. Od kilku lat pojawił się też Guest House, który jest, obok dotacji dobrych ludzi, jedną z form dofinansowania Fundacji.

Polecam Wam to miejsce, nie byłam w nim, ale mój czas spędzony z Begonią i jej córką Nilu, która uczyła mnie Indonezyjskiego i ktora grała z nami w różne fajne gry, ktorych zasady tłumaczyła nam po hiszpańsku i angielsku, bo jest strasznie zdolna i otwarta i do tego wszystkiego spełniła moje marzenie o byciu mamą indonezyjskiego dziecka, byl nieoceniony i magiczny.

W mojej pamięci z przed 4ch lat, kiedy byłam tam pierwszy raz, Seraya Kecil byla wyspą sarenkową, bo przywitały mnie sarenki, kiedy dobiliśmy do brzegu – niestety tym razem już ich nie było… może zostały zjedzone :)


Seraya Kecil 4 lata temu (Empat Tahun Lalu)

Dzień po przyjeździe poznaliśmy też Ewę, hiszpankę, dla ktorej ta wyspa okazała się „una isla magica” :)
Eva od swoich przyjaciółek, jeszcze przed wyjazdem, w Hiszpani, usłyszała opowieść o miejscu, którego nazwy dziewczęta nie pamiętały, ale znajdowało się w Ubud, na Bali i prowadziła je hiszpanka o imieniu Begonia i koniecznie Eva ma się tam udać, bo genialne, tanie i z pięknym widokiem na pola ryżowe… Ewa Begoni na Bali nie znalazła, ale po 10 min rozmowy na sarenkowej wyspie okazało się, że Begonia stoi przed nią… ;)


Dagmarita / Eva / Baegonia / Nilu


Marcin i Nilu ładują się na łódkę


Marcin / Begonia i jej balijski mąż :)

Strasznie polecam Wam poznanie tej niesamowitej rodziny. Begonia jest bardzo ciepłą kobietą, ciekawą osobowością, bardzo zainteresowaną ludźmi i osobą o największym sercu, jaką znam.
Zapewniam Was, że odwiedziny w turystycznym bardzo mieście UBUD mogą być magiczne, jeżeli zdecydujecie się na nocleg w Guest House’ie KUPU – KUPU :) Ceny są przystępne, a nawet bardzo tanie, jak na UBUD, a do kasa nie idzie do kieszeni bogatych australijczyków tylko na utrzymanie ośrodka dla niepełnosprawnych :)

Dodaj komentarz