Jogja Hip Hop Foundation

Oszalałam na ich punkcie, a jako Pancioszka, która ma zobowiązania wobec swojego Pancioszka przestudiowałam temat, bo nie wypada mi się nie znać na loklnej muzie :)

Pokazał mi ich kumpel, który studiuje w Yogyakarcie, od razu wiedziałam, że trzeba się wybrać na ich koncert.

Chłopaki są nie lada muzykami, inspirują się wszystkim, co mają po ręką, czyli wayang kulit (teatr cieni), gamelanem i występują w batikowych ciuszkach. Są mega indonezyjscy i opowiadają o sytuacji w indo, jak zresztą na prawdziwych hiphopowych drani przystało.

Teraz wertujemy czy uda nam się pójść na koncert, jak będziemy się tu razem z Adaśkiem szwędać po powrocie z molukowych wojaży w lutym :)

Dodaj komentarz