Category Archives: Rumunia

„Is DeaD”

Dziewczyńskie Grzybobranie

Zaczęło się od filmu „Zet i dwa zera” Petera Greeneway z 1985 roku. Obejżałam go za małolata i do dziś dzień jest moim ulubionym… I nadal się wkurzam, że to ciało się nie rozłożyło…

Stad wziął się mój nowy projekt zatytułowany „Is DeaD”. Moja przyjaciółka podczas pobytu w Rumuni zdała mi sprawę z tego, że, jak tylko widze zdjechłe zwierzątko (pod warunkiem, że to nie moje ukochane), to dostaje spazmów z ekscytacji i natychmiast muszę zrobić zdjęcie, najlepiej makro i najlepiej żeby była krew… Zaczęłam więc przeglądać zdjęcia z podróży i powoli robi się cały album…

Czerwiec 2013 w Rumuni

Jestem podglądaczem. Chce wiedzieć jak robale obchodzą się z ciałem po śmierci… uwielbiam rozlaną krew, aczkolwiek ja jej nie rozlewam :) Rumunia okazała się niezłym miejscem do robienia fotek, ponieważ mają tam problem Psowy… jest ich mnóstwo (prawie zabrałyśmy trzy szczeniaki, a potem naszego wiernego druha „Kożucha”, który przeszedł z nami 25km wzdłuż torów na Bukowinie). Dopiero zabierają się do roboty i zaczynają te psiaki sterylizować i naznaczać je wielkimi kapslami, które przyczepiją do ucha…

Spokojnie jak marzycie o fajnym przyjacielu z czterema łapkami można wybrać się na pojeżdżenie autkiem po Rumuni i wybrać sobie co tylko Wam się zamarzy…

Z tą nadprodukcją psów wiąże się też fakt, że z głodu przesiadują przy parkingach i ławkach dla kierowców, co powoduje, że czasem hasają po jezdni… w ciągu jednego dnia byłyśmy świadkami zabicia 2ch psów.. trzeci wszedł między auta, ale udało mu się wyjść z opresji cało… Pierwszym wypadek, który widziałyśmy – po biegającym, spłoszonym psie przejechała ciężarówka… machał tylko potem łapką… a właściwei to jego nerwy, bo niemożliwe żeby przeżył najazd ciężkiej, załadowanej ciężarówy… Wtedy nie miałam jaj, żeby zatrzymać się i zrobić zdjęcia… dlatego w projekcie będą tylko „odleżane” trupy.

Drugi potrącony psiak był duży i czarny… ale zatrzymali się sprawcy, żeby wziąć los w swoje ręce… strasznie piszczały inne psy… kumpla straciły…

Toraja

To, co widziałam w Rumuni to i tak mniejszy hard core niż Tomohon na Sulawesi w Indonezji… każdy nas ostrzegał i słusznie. To, że leżą tam obrane już ze skóry i opalone szczury, węże, ptaki to nic… psy są chyba najgorsze do przełknięcia, bo tuż obok stołu, gdzie je zabijają siedzą w klatkach wychudzone, zmizerniałe pieski zachlapane krwia, które dobrze wiedzą, co się obok dzieje z ich ziomami… strasznie smutne te psiaki.

Tomohon Market

No, ale mimo, że ciężkie te tematy, dyskusją nie ma końca, a ciekawość to pierwszy stopień do piekła, to nadal jesteśmy ciekawi… jak to się dzieje i co się dzieje jak nikt ciała nie zabalsamuje i nie opali… jakie robale bedą nas zjadać… Ja się powstrzymać nie mogę od tej ciekawości ;)

Is DeaD

A oto moje najnowsze znaleziska :)

Najlepsza zdobycz!!!

Sin título

Is DeaD  By Sasorek for Dagmarita