Category Archives: Bez kategorii

Jogja Hip Hop Foundation

Oszalałam na ich punkcie, a jako Pancioszka, która ma zobowiązania wobec swojego Pancioszka przestudiowałam temat, bo nie wypada mi się nie znać na loklnej muzie :)

Pokazał mi ich kumpel, który studiuje w Yogyakarcie, od razu wiedziałam, że trzeba się wybrać na ich koncert.

Chłopaki są nie lada muzykami, inspirują się wszystkim, co mają po ręką, czyli wayang kulit (teatr cieni), gamelanem i występują w batikowych ciuszkach. Są mega indonezyjscy i opowiadają o sytuacji w indo, jak zresztą na prawdziwych hiphopowych drani przystało.

Teraz wertujemy czy uda nam się pójść na koncert, jak będziemy się tu razem z Adaśkiem szwędać po powrocie z molukowych wojaży w lutym :)

Jl. Teuku Umar Gd. Cendrawasih n.6

04.09

Nasz dom każdego dnia wygląd coraz lepiej. Znajduje się w małej uliczce, jest bardzo balijski i zarazem bardzo indonezyjski w środku. Ci, co podróżowali po Indonezji wiedzą o co chodzi :)

04.09

Dom ma piętro, na piętrze mieszkamy we trójkę – Agnes (Rumunia) + Piotr (Polandia) + Dagmarita (Polandia). Na dole mieszka Waleria (Ukraina) + dojedzie Catalin (Węgry). Mamy więc blok wschodnio europejski :) Najfajniejsze jest to, że nasza Waleria przyjaźni się z Anna (Rosja) – to w obliczu sytuacji która jest na Ukrainie, wiele znaczy :)

03.09 Bali

Dziś urządziliśmy nasz taras – mamy hamak (jutro będą dwa) oraz sofę zrobioną z materaca (czasy hiszpańskie robienia czegoś z niczego znów powróciły).

widoki mamy tarasowe jak poniżej

04.09

a z mojego pokoju widok na świątynkę sąsiadów

04.09

Dziś miałam pierwsze zajęcia na uniwerku. Jest poziom, wzyscy mowią do nas po Indonezyjsku – przeniosłam się z level 3 na level 2, bo nawet nie zamierzam sprawdzać czy się tam nadaję. Jakoś przez pomyłkę, po teście i rozmowie po indonezyjsku, mnie tam wrzucili, ale wszyscy wiemy, że daleko mi di level 3, więc nie zamierzam się pocić i zniechęcać do nauki przez za wysoki poziom. Na level 2 i tak jest trudno :)

A to nasz skrót do szkoły, który prowadzi ściekiem:

04.09

04.09

Odkryliśmy już trochę okolicę naszej dzielni. Mamy już pana soczkowego, co nam codziennie robi pyszne soki, mamy panią od smażeniny – czyli tofu, tempe, banan i jajko z warzywkami. Mamy mini warung z padangowym jedzeniem i mamy food street (sami tak ją nazwaliśmy) z wózkowymi sprzedawcami i małymi stoiskami – na wieczór idealne miejsce :)

04.09

04.09

03.09 Bali

03.09 Bali

03.09 Bali

03.09 Bali

Na motorbicku na razie nie jeździmy. Waleria zaliczyła małą, niegroźną glebę, a ja myślę o kupieniu używanego roweru. Bo nad morze – 6km; do Kuty (kota bule – tak nzaywamy to miejsce) – ok. 10km, a do Ubud 20km. Wszystko Panciocha da radę na rowerze przejechać :) i tyyyyllyeeee satysfakcji…
Rozglądam się więc i podpytuje, mam nadzieję, że nie długo mój plan się ziści :)

Dua puluh enam hari lagi… Saya Tidak Sabar

Satu
Dua
Tiga
Empat
Lima
Enam
Tujuh
Delapan
Sembilan
Sepuluh
Sebeles
Duabelas
Tigabelas
Empatbelas
Limabelas
Enamblelas
Tujuhbelas
Delapanbelas
Sembilanbelas
Duapuluh
Duapuluh Satu
Duapuluh Dua
Duapuluh Tiga
Duapuluh Empat
Duapuluh Lima
Duapuluh Enam……. =======>> Indonesia negara pulau-pulau

Gili Trawangan - zaczynam wygladac na trzydziestke :)