Anda harus tahu…

…że od marca mam nowego nauczyciela Indonezyjskiego. Pierwszym był Bapak Eki – najlepszy nauczyciel, jakiego można sobie wymarzyć.


Blog Bapak Eki

Bardzo żałowaliśmy, że musi wrócić do Indonezji. Miał super podejście, uczył nas szybko i efektywnie. Byliśmy na wspólnej kolacji, gdzie jedliśmy polskie, świąteczne dania i popijaliśmy winem. Na koniec żegnaliśmy go na pożegnalnej kolacji u ambasadora śpiewając karaoke i jedząc bakso.

Teraz zajęcia ma z nami ambitny wykładowca i znawca języka Bapak Donnie (nie dysponuję zdjęciem). Ponieważ nasza grupa nazywa się „średniozaawansowaną” (nie wiadomo komu przyszło do głowy to nazewnictwo, bo lepsze byłoby nazwanie nas „podstawową – semestr 2”), nasz nauczyciel myślał, że ma do czynienia z dorosłymi średniozaawansowanymi studentami i mówi do nas, jak przystało na nauczyciela języka obcego – w języku obcym to jest indonezyjskim. Może lepiej, bo jego angielski też jest bardzo indonezyjski :)

Miał Bapak Donnie bardzo ambitne plany, które dziś po napisaniu testu (który moim zdaniem był na poziomie pre-zaawansowanym, ale nie sprawił nam trudności), legły w gruzach. Bapak Donnie przygotował dla nas (zresztą na moją prośbę) piosenkę do nauczenia się. Okazała się ona jednak smętna i trudna, więc zaproponowaliśmy coś prostszego.

I tak oto moją nową ulubioną pioseneczką stal się ten oto przebój:

Piosenka jest o pięciu kolorowych balonikach. Muzyka jest bardzo na topie – Indonezyjczycy uwielbiają takie electro-disco – myśle, że Masłowska mogła czerpać inspiracje ;)

Piosenka okazała się hitem i w nagrodę za świetne śpiewanie dostałam od Bapak Donnie batikowy piórnik prosto z Surakarty.

la foto

Zachęcam do śpiewania – napisy są na teledysku.  Życzę powodzenia ;)

<3 MIMPI MANIS <3

 

 

Dodaj komentarz